Bo i słów nie znajdzie w ustach,

I łzy niby w oczach kręcą.

Próżno Jagiełło wyzywa,

Próżno łagodnemi słowy

Odpowiedź z niego dobywa;

On milczący, zachmurzony,

Na bojary patrzy srogo,

Siecze sługi, milczy gniewny.

— Co ci? — z cicha kniaź go pyta —

Co ci na duszy usiadło? —