Rzekł z pokłonem bojar. — Nie czas tobie zwlekać!

Między wami waśnie już Wojdyłło rodzi,

Z Krzyżaki się piszą552 — i chwili nie czekać!

Lada chwilę w Troki na ciebie napadną,

I nie sami, Niemiec na pomoc im stanie.

Wojdyłło cię podszedł; już umowę zdradną553

Podpisali w zamku. Myśl o sobie, panie! —

Kiejstut gniewem wielkim rozżarzył się srogo.

— Na Bogi! tyś skłamał! Jagiełło pamięta,

Żem brat ojca jego. Mnie napaść nie mogą.