— Nie wierz, ojcze, nie wierz! Sam k’niemu558 pojadę,

Zobaczę, czy w sercu Jagiełły jest zdrada,

I odkryję zmowę, dójdę559 ciemną zdradę.

— Konia! — woła — konia! i ludzi dziesięciu!

Na Wilno! — A bojar do nóg mu się kłoni.

— Panie! nie daj jechać swojemu dziecięciu!

Mało wam na Wilno w tysiąc jechać koni.

Na co w paszczę smoczą kłaść rękę samemu?

Na co przeciw srogiéj wybierać się burzy?

Nie daj, panie, jechać synowi twojemu!