Śniegi kręcą białe po jeziora lodzie,

Jeszcze u ogniska siedzi Kiejstut stary:

Myśli o Jagielle, duma o swym rodzie;

A często za miecz się wyszczerbiony chwyta,

Często ucho w długie posyła milczenie,

Duszy swéj się radzi, serca swego pyta,

I tamuje dłoni niecierpliwe drżenie.

Powstał, bo u bramy obcy róg zadzwonił

Nie litewskim dźwiękiem, jakąś dziwną mową;

Kiejstut za odgłosem uszyma pogonił,