Zjeżdża mistrz z Jagiełłą, i na twoję głowę
Sprzysięgać się mają, krwi własnéj potokiem
Bratanek przymierze zapisuje nowe. —
— Prawdaż to?! — zawoła Kiejstut. — Dziś, komturze,
Z wieścią do mnie śpieszył wierny bojar stary;
Lecz nie chciałem wierzyć, by z téj strony burze
Wstać miały. Synowiec nie strzymał569 mi wiary! —
— Słuchaj — komtur rzecze — patrz na wiarę swoję!
Oto są owoce twéj i naszéj wiary:
Krewni na krew własną zaczajeni stoją,