Gdym u nóg pełzając, w łzach cała, krwi cała,

Litości, spokoju, spoczynku żebrała.

Pij błoto z kałuży, jedz swoje wnętrzności,

Gryź więzy, Wojdyłło! To strawa dla ciebie.

Zapomnij o wodzie, zapomnij o chlebie,

Bo serca ty nie masz na świecie jednego;

A podłyś, jak gad ten, co pełza po tobie.

Brudniejszy od wód tych, co na twarz ci biegą639. —

I śmiechem wtórując, na oczy mu obie640

Stąpiła nogami — źrenice wyprysły,