Obok Witold z mieczem w dłoni,

A dwornia651 czeka rozkazu.

— Więźniów do mnie przyprowadzić. —

Skoczą natychmiast i wloką.

Przodem Jagiełło schylony,

Wzrok w ziemię, barki zgarbione,

Jak ciężarem przywalone,

Idzie, jakby szedł na ścięcie;

Ani obejrzy się wkoło,

Ani stryjowi pokłonił,