Krwawa jeszcze, długa droga!

Chciałabym, byś nią szedł wieki,

Byś wołał śmierci na próżno,

I w mękach nie mógł wymodlić.

Jeszcze daleko! daleko!

Długa jeszcze, długa droga!

Ale już stryczek gotowy

Dla xiążęcéj658 twojéj głowy,

Już się na dębie kołyszą

Dwóch siepaczy i czekają.