Szepcąc cóś, wracają; gdy czarna okryje

Noc miasto, gościniec, i góry, i lasy,

Naówczas podchodzą, i z strażą zamkową

To piją, to ciche prowadzą rozmowy.

Na koniec i Hanul do Krewa się nocą

Przebiera704, powraca, a znowu do niego

Mieszczanie ciekawi rozpytać się biegą.

A Kiejstut? — pociągnął na Siewierz, daleko.

Korybut705 go ztamtąd706 napada, jak gdyby

Za brata chciał pomścić; i coraz to głębiéj