Ni domku ojca starego,
Morza z złotemi brzegami
Nie widać, ni Świętéj Góry,
I Praurymy znikły mury.
Wszystko znikło przed jéj okiem,
Wszystko minął jeździec w biegu;
Już na polu gdzieś szérokiém,
Na nieznanéj rzeki brzegu.
Ona to, co postradała,
Jeszcze w mokrych oczach miała.