Ot duszę wyzionie.

Siepacze pod drzwiami

Czatują dzień trzeci,

Czatują i czwarty.

Czwartego wieczorem

Usnęli na chwilę.

A Kiejstut ku oknu

Poskoczył z rospaczą,

I kratę wyłamał,

I głowę wysadził,