Gdy szelest go zdradził.

Zbudzą się strażnicy

I wpadną na niego,

A sznurem za szyję

Spętawszy, wgłąb’771 lochu

Ciągną go, krępują.

I gardło przedarte,

I usta otwarte;

Krew niemi buchnęła;

A dusza olbrzyma