Na Góry gdzieś Wschodnie
Leciała, w żałobie,
Rzucając po sobie
Swéj chwały puściznę
I zemstę synowi.
Długo tam siepacze
Nad trupem, w milczeniu,
Drżąc, stali, bez ruchu,
I jeszcze w nim duchu
Śledzili772 ze strachem.
Na Góry gdzieś Wschodnie
Leciała, w żałobie,
Rzucając po sobie
Swéj chwały puściznę
I zemstę synowi.
Długo tam siepacze
Nad trupem, w milczeniu,
Drżąc, stali, bez ruchu,
I jeszcze w nim duchu
Śledzili772 ze strachem.