Na miasto wyszli, między lud wkroczyli;

Rzadko śpiew w nocy ponad ściany wzbity

Uszy pogańskie dziwnym dźwiękiem raził.

Kościołek zwał się Marii na Piaskach870:

Wokoło niego Litwa z swemi domy

Rozstąpiła się, nieufna, daleko,

Jakby przeczuła potęgę Chrystusa,

Jakby jéj w oczy zaglądać nie śmiała.

Do tej to bramy jeniec uwolniony

Zapukał cicho. Lecz trzykroć na próżno