A gdy znękani żarty pańskiemi,

Słowo mu jakie rzekną nieskładnie,

Woła na ludzi, rękoma skinie —

Wiodą w podwórzec — głowa upadnie!

Skirgiełł się śmieje. — Znaj mnie, psi synie1024!

I pusto w grodzie, pusto po siołach,

W kraju, jak gdyby świeżo po wojnie.

W zamku wesoło, na krwawych czołach

Trunek rozlany zabłysnął hojnie.

Skirgiełł weseli1025, śpiewa, ucztuje,