Ale mu na Ruś tęskniéj co chwila;
I róg po rogu duszkiem wychyla,
W drogę się jechać, w Kijew1026 gotuje.
W Rusi i miody lepsze, i głowy,
Kraśniejsze dziéwki, druhy weselsze,
W Rusi bogatsze z ludu obłowy,
I Skirgiełłowe serce tam śmielsze.
Noc była ciemna, wicher wył z burzą,
Grzmiał Perkun w niebie i ziemia drżała,