Rzucił na druhów oczy krwawemi.

— O, jak pijani! — Klasnął na sługi —

Ogień podłożyć pod pijanemi!

Niech ich żółtemi podleje strugi.

Zobaczym, jak się będą w płomieniu

Wić podpaleni. Czy ich wytrzeźwi? —

Posłuszna służba xięcia skinieniu,

Lecą pachołcy ku ognióm rzeźwi.

I płoną szaty, płonie świetlica!

Pęki podnoszą! Pan klaszcze w dłonie.