I wpadają na Żmudzinów,

I odwalają opony1132,

Mordują w wozach ukrytych.

Krzyk się rozlega daleko,

Strach napastników owładnął,

Pomoc od bram nie przybywa,

Z zamku załoga napływa,

Nié ma jak walczyć i bronić.

Sudzimund już wymordował

Jednych, za drugiemi goni.