Jak jego pomocy załoga wyzywa1169,
Klnie Polskę z Jagiełłą, rwie włosy na głowie,
I gońca za gońcem posyła co nocy:
— Nie poddać mu zamku, choć wszystkim wyginąć! —
Jagiełło chciał odejść, lecz polscy wodzowie
Wciąż mówią: — Dobędziem! — i wciąż go trzymają.
Już w polskim obozie głód ciężki blademi
Rozpiął się skrzydłami; i żołnierz wymiera,
Chleb z ością i kłosem przegniłym pożera;
Dla koni daleko szukają posiłku,