Patrzaj, Skirgiełło! brata twego głowa!

Patrz, stary Lachu! Tak poniesiem wasze! —

Aż Moskorzowski ukrył1232 twarz rękoma,

A Skirgiełł, pieniąc, na ziemię się rzucił.

Straszny był ranek, gdy pobojowisko,

Trupem okryte, popiołem i gruzem,

Brzask oblał ranny, i z górnego grodu

Upadły oczy oblężonych na nie.

Na górnym grodzie zgiełk i niepokoje;

Niewielka siła Polaków została;