Skirgiełł dwór tylko ruski ma przy sobie.

Dwóch wodzów było. Na górze wyniosłéj

Zamek niewielki. Siły wycieńczone.

Wilno spłonęło, spłonął zamek dolny.

Znikąd odsieczy wyglądać, pomocy.

A wróg opasał, i szydząc, spoziera

Na gród, jak chłopcy na gniazdo ptaszęce,

Które, gdy zechcą, wezmą w swoje ręce.

I niechęć jeszcze dwóch wodzów niezgodnych

Przyszła ostatek odebrać nadziei.