Bo Moskorzowski, przez Jagiełłę dany,

Nie chciał Skirgiełły pijanych rozkazów

Słuchać. Skirgiełło próżno kark mu zginał,

Szalony, zamek przebiegał z drużyną,

Sam na nim panem. Ilekroć z dowódźcą1233

Zejdą się, kłótnia straszliwa wybucha.

Kniaź rozkazuje, a starzec nie słucha.

— Jam tutaj panem, nieposłuszny sługo!

Lub idź, lub moje wypełniaj rozkazy. —

Stary stał niemy. — Jagiełło mnie wsadził,