To belki dachów ciska i kamienie,

Wrzątek im leje i smołę na głowy,

Jak psów ich pędzi od bramy zamkowéj;

Czy z tyłu idą, czy z przodu, czy wkoło

Opaszą zewsząd — starzec się podwaja:

Wszędzie go widać, jak po blankach leci,

I piersią zbrojną wyłomy zasłania.

Witold się wścieka, Niemiec zęby zgrzyta.

— Cóż to? zaklęta twierdza, niedobyta1236?

To gniazdo wróble na góry wierzchołku! —