— Za tobą, kniaziu! — On wojsko rozkłada;
Sam w lesie ciemnym ze swemi zasiada,
Gdzie błotem wązka1301 ścieżka się przesuwa,
Długa a ciemna; z obu stron sosnowe
Stare się wznoszą litewskie olbrzymy;
I strumień wije, ziemię rwąc głęboko;
A trzęsawiska, zielonemi trawy
I żółtém kwieciem ukryte1302, tak śmieją1303,
Jak śmieją usta fałszywego człeka!
Wpośród nich olchy i dęby wyrosły,