Zębami jedli, rękoma szarpali,
Za to mi co rok dań bogatą słali.
Widziało Wilno, jakem ręką moją
Czapki xiążęce na ich wkładał skronie,
Miecze im dawał, by swą krew toczyli.
Wszystko dla Litwy! i wszystko na próżno!
Pomnę, o, pomnę sromotne ofiary
I ciężkie boje. Nie zawsze zwycięzko1387,
Często musiałem z pohańbioną twarzą
Uchodzić, ręką miecz ściskając próżno