Dla ciebie tylko błagam przebaczenia.

Noc idzie, płyną liczone godziny,

Śmierć coraz bliżéj — niech w chwili ostatniéj

Z światem i ludźmi zgodzi uścisk bratni. —

Wtém drzwi uchylą, i starzec się siwy

Wsuwa przed łoże. To Jagiełło stary.

Wszedł, naprzód w progu zastanowił1404 trwożnie,

Ujrzał Zbigniewa i wzrokiem go bada.

Witold osłabłą wznosi z łoża głowę,

Rzucił oczyma w lice Jagiełłowe,