Dlaczego żony nie witasz i syna?

Siedzisz tak smętny? Gdzie smutku przyczyna? —

— Smutku? — rzekł Kiejstut — nie smutek mam w duszy,

Zemstą ja płonę, bom upokorzony.

Wspomnienie hańby słowa w ustach kruszy.

Nie śmiém do dziecka ozwać się, do żony,

Bo raz już drugi więzy krzyżackiemi178

Związanym jęczał179. Chcę się mścić nad niemi180!

I będzie zemsta! — porywczo zawoła. —

Wysłałem ludzi, gromadzą się woje,