— Lecz mówią, — odezwała się Cellia — że lepiéj począł od innych, że ma przy boku swym starego wojaka Burrhusa i filozofa Senekę... Oni nie dopuszczą by upadł tak nizko i splamił się jak ów Cajus i Claudyusz.

— Znam Senekę — odparł Pudens — ale pisma jego czytać potrzeba a nie osoby patrzeć; w tych on czystym jest i wielkim, w życiu całkiem innym... Filozofija ich, to czcze słowo... bawiemy się nią tylko po biesiadzie, gdy chmurno na dworze a Cezar w cyrku igrzysk nie sprawia, i flecista się znuży i biesiada uprzykrzy... ale ona nie ma żadnego związku z czynami.

Życie Seneki a pisma jego, są dwojgiem cale innych rzeczy. Jakże mam ufać by ten człowiek ku dobremu wiódł Cezara, gdy sobą pokierować nie umie? Filozofowie dziś zeszli już na skoczków i histrionów16... Znają ludzie tego nauczyciela: inaczéj prawi a robi inaczéj, a tłómacząc się z zarzutów że nie tak czyni jak naucza, odpowiada, że dość jest mówić dobrze...17.

— Ależ to niedojrzałe dziecię tylko płoche — przerwała Cellia — cóż że lubi zabawy w cyrku i za zielonemi woźnicami przepada, że codzień sobie nowe wymyśla igraszki, wszak to wiekowi i stanowi właściwa!

Pudens potrząsł głową...

— Tak to zaczynali i inni — rzekł powoli — ale z zabawek niewinnych przechodzi do igraszek okrutnych; ty Cellio nie słyszysz tu o niczém siedząc zamknięta, my coś więcéj widziemy...

Zresztą, przystałoż to temu, który się Bogiem mieni, czas i życie na samych spędzać zabawkach? Straszną potworę Rzym karmi na swojém łonie: niczém przy niéj Tyberyusze, Caligule i Claudyusz.

— Zbyt czarno wróżysz, Pudensie...

— Bo patrzę, widzę i przeczuwam — posłuchaj Cellio... Ani Burrhus, ani Seneka nie powstrzymają szaleńca, ni matka nawet, którą pozornie tak kocha, w której lektyce każe się po Forum nosić, zowiąc ją najlepszą z matek. W krótce i z nią rozpocznie walkę gdy mu się władza jéj sprzykrzy, a Seneka pochlebiać mu będzie, a Burrhus ugnie się pod jego wolą żelazną.

Silanus umarł od trucizny, że z Cezarów pochodził i Neronowi mógł stanąć na drodze; Narcyz18 zabił się w więzieniu, Cezar powoli usuwa Senekę i Burrhusa, a Senecion i Othon coraz większą nad nim uzyskują przewagę. Akte, wyzwolona ledwie kobieta, płochych obyczajów, pochlebcy i towarzysze zabaw sromotnych, codzień go silniéj opanowują... Agrypina upada.