— Wiem o tém... o wszystkiém! — zaśmiał się pretoryanin... — nie bój się, nie przeszkodzę ci być żoną Cezara, bylebyś została zawsze... Macrona kochanką...

Naevia zmieszana, zakryła twarz rękami i w głąb domostwa uciekła. W téj-że chwili czarny rzezaniec, pilnujący atrium, przyszedł panu oznajmić, że Cajus czekał nań przechadzając się w koło piérwszego podwórca.

Macron powstał zaraz, westchnął szeroką piersią, ale poszedł spiesznie dostojnego powitać gościa, którego znalazł z wielką uwagą przypatrującego się małemu ołtarzykowi domowemu Eskulapa i bijącemu przed nim koralami wysadzanemu wodotryskowi.

— Witam cię zwycięzco Sejana! — począł powoli Cajus, topiąc w nim wzrok, w którym wyrazu dopatrzéć nie było można pod jakiémś obłąkaném osłupieniem, jemu zwyczajném — Cóż Rzym? co Senat? co lud?

— Obwołuje Tyberyusza zbawcą i ojcem ojczyzny! stawi mu nowe świątynie i posągi! — rzekł z trochą przekąsu Macron — śledząc wrażenia na licu zimném Caliguli, ale uśmiech tylko dwuznaczny, bezsilny przebiegł twarz jego pożółkłą.

Cajus począł się przechadzać powoli dokoła inpluvium, jakby roztargniony i w namysłach.

Odwrócił się potém do chodzącego za nim Macrona...

— A u nas w Caprei — rzekł — wiesz co się dzieje? Cezar od kilku dni siedzi zamknięty, milczy, nikogo nie przypuszczając do siebie... Mówił ci Priscus co było tego powodem?

— Nie widziałem Priscusa!

— Trwa to od wyjazdu twego... codzień chmura nad czołem wisząca się zwiększa; Tyberyusz ponury i gniewny... a Bogowie coraz go więcéj obarczają... na uczcie znalazł dystych okrutny, ukryty pod poduszką triclinium... podejrzenie znać padło na Vescularisa i Marina... Potém byliśmy w gaju Venery, gdzieśmy patrzali na posągowe igraszki... Cezar sam udał się w głąb lasku; Priscus cieszył się już, że go potrafił rozerwać i z odrętwiałości, w którą starość obleka, rozbudzić... wtém krzyk słyszemy dziwny z ust, które nigdy nie krzyczą... Zjawisko straszne przeraża Cezara w grocie Faunów... pokazuje się Agrippina... Leciemy wszyscy... znikł cień, pozostał tylko starzec rozdrażniony i gniewny... Całą wyspę przetrząsano aby tę kobiétę wynaleźć...