— Kto jesteś? — zapytał.
— Ubogi człowiek, z dalekiego kraju i najmniejszy ze sług twoich.
— Mienisz się zapewne astrologiem i wieszczbiarzem?
— Nigdym nie umiał przyszłości zgadywać; dar to Boży, a mnie on nie był dany.
— Jakże możesz leczyć, jeśli nic zgadnąć nie umiesz?
— Mam leki jakich mnie nauczyło życie, a poznaję chorobę po zewnętrznych jéj cechach.
— I widzisz ile cierpię? — zagadnął Cezar.
Helios zamilkł.
— Zaprawdę cierpię! — zawołał Tyberyusz — ale żaden z was mnie nie uleczy!
— Człowiek sam tylko może być sobie lekarzem — rzekł żyd.