— Konradzie Czerski...
— Nie mąć nam wody...
— Konradzie Głogowski klecho!
— Ożeń się gdyś się wywlókł...
— Konradku Ślązki...
— Siedź doma spokojnie...
Prawie każdej odpowiedzi coraz bujniejsze towarzyszyły śmiechy.
— Bracia Przemysławie i Henryku!
— Pijcie piwo Świdnickie!
— Na nasze kwaśne nie przychodźcie! — dodali drudzy.