— Za godzinę!
— Dokąd?
— Do Bordeaux96.
— A pański ładunek?
— Nie mam żadnego.
— A ma pan pasażerów?
— Nie, nigdy ich nie biorę. Nieporęczny towar i dużo mędrkuje.
— Czy pański statek jest szybki?
— Jedenaście do dwunastu węzłów. „Henrietta” jest dobrze znana.
— Czy zechce pan mnie przewieźć do Liverpoolu, mnie i jeszcze trzy osoby?