Nagle... wyspa... kichnęła!!!

Kichnęła i tak ryknęła:

— A to znów sprawka czyja?

Jaki to śmiałek gwoździe

W nos wieloryba wbija?!

— Wieloryb?! — (Pan Maluśkiewicz

Tak się na cały głos drze.)

— Nie wieloryb, głuptasie,

Lecz jego lewe nozdrze5.

Pod wodą jestem, rozumiesz?