Trudny rachunek

Szły raz drogą trzy kaczuszki,

Grzeczne, że aż miło:

Pierwsza biała, druga czarna,

A trzeciej nie było.

Na spotkanie tym kaczuszkom

Dwie znajome wyszły:

Pierwsza z krzaków, druga z sieni1,

Trzecia prosto z Wisły2.

Aż tu jeszcze jedna idzie