Po godzinie — już byli.

Zameldował się w porcie

U pana kapitana:

— Czy jest miejsce na morzu?

— Wystarczy, proszę pana! —

Więc się pan Maluśkiewicz

Zaraz puścił na fale.

Płynie sobie i płynie

Coraz dalej i dalej.

Morze ciche, spokojne