I gładziutkie jak szyba,

Ale jakoś nie widać,

Nie widać wieloryba.

Wiosłuje jednym wiosłem,

Dwoma, trzema, czterema...

Już dwa tygodnie płynie,

A wieloryba nie ma.

Woła: — Cip-cip, wielorybku!

Gdzie ty jesteś, rybeńko?

Pokaż mi się choć tylko