W księgach się tych dzikości wszystkich nauczyłeś,

W tych księgach, nad któremi już oczy straciłeś.

Ja, co nigdy nie czytam, lub przynajmniej mało,

Wiem, że tak jest najlepiej, jak przedtem bywało.

Równycheś sentymentów nauczył i syna,

Czysto w zdaniach tatunia swego przypomina.

Pięknie się na dzisiejszym sejmie popisował15.

PODKOMORZYNA

z żywością

W nieuczciwem go zdaniu nikt nie poszlakował.