Jak córkę swą kochała.

JAKUB

Pewnie, że dzisiejsza,

Mniej od pierwszej rozsądna, lecz za to modniejsza.

Byłaby z niej zrobiła pocieszne stworzenie.

Słychać za sceną trąbkę myśliwską

AGATKA

Ale co to za hałas, co to za trąbienie?

JAKUB

To zapewne Szarmancki wyjeżdża na łowy.