ufryzowany z wielkim halsztukiem44 i we fraku eleganckim, rzuca się na Walerego i całuje go

Pozwól się, przyjacielu, na łono twe rzucić,

Ucałować, przypomnieć tej przyjaźni świętej,

W młodych leciech45 w konwikcie46 tak czule powziętej.

Wiek minął, jakeśmy się z sobą rozdzielili,

Panowie tu na nowo Polskę przerobili,

Ledwiem ją poznał, kiedym wrócił z zagranicy:

Lecz jak to? lato całe strawiłem w stolicy,

Nigdzie się spotkać!

WALERY