a drugi cień nocy nasunął na czoło,

a jeden w łzy kropki kołysał sen słodki,

a drugi w klaskanie zasłuchał się podków,

a jeden powiedział, co drugi pomyślał,

a żaden nie wiedział, jak droga jest bliska).

Ciągnęliśmy kluczem za nocą w pogoni:

Rzemienie skrzypiały, chrzęściła stal broni,

gałęzie nam rosły skrzydłami u ramion,

że każdy był w piórach przejrzysty jak anioł

i tylko przeczuwał zmęczenie bezsenne,