Szczęśliwy Febie!... Tam blada Dyjanna122,

Patrząc na twoje czoło złotowłose,

Przed Endymionem kryje się w błękicie,

Do głębi serca promieniami ranna...

Miłość — to światło, to niebo, to życie!

A jam nie kochał! o biada mi! biada!

spostrzega ciało Aliny

Cóż to za bóstwo?... Jak marmury blada!

Nieżywa?... Boże! a taka podobna

Do nieśmiertelnych bogiń — i nieżywa —