Ale ja matka kochałam jak matka!

Aż tu w jej zamku już służalce gardzą

Biedną staruszką — cierpię do ostatka

Wzgardę służalców, grób był dla mnie blisko —

Aż tu mnie jednej nocy te272 córczysko

W obliczu ludzi zaprzało się273 głośno...

«A! córko», mówię, «bądźże ty litośną

Dla starej matki, co już bliska truny274».

Była noc straszna i deszcz, i pioruny,

Pioruny i deszcz, i ciemno, i burza.