Później to... w Litwie... o swojej podróży
Mówiąc, — jak Ariost152 jaki nie rymowy,
Mówił, jak okręt pośród wielkiej burzy
Płynąc podpierał i dopłynął zdrowy...
Jak spotkał rybę, co łeb miała kurzy,
A zresztą była kobietą prócz głowy,
A ogon wielki gdyby u Sylena —
Szlachta krzyknęła wnet, że to Syrena!
Na co Borejsza zgodził się, u stołu
To było — wtenczas wszystko prawdą zda się;