Mówił, jak chciano go chmarą popiołu

Zdusić na wieży, a on się na pasie

Spuszczał, tnąc w górze ten pas, a u dołu

Sztukując; potem napomknął w nawiasie

I od niechcenia, że tej sztuki sztucznej

Przyczyną — był mąż jeden trzy-buńczuczny153

I rogal154; bowiem o jedną godzinę

Spóźnił się ze swą popiołową wieżą...

Tak mówiąc, wino połykał i ślinę,

Mrugał oczyma: „Niechaj mię uderzą