Jednak się przed tym poematem wali

Jakaś ogromna ciemności stolica;

Coś pada... Myśmy słyszeli — słuchali:

To czas się cofnął i odwrócił lica,

By spojrzeć jeszcze raz na piękność w dali,

Która takiemi tęczami zachwyca,

Takim różanym zachodzi obłokiem...

Idźmy — znów czasu Bóg postąpił krokiem.

Ale ten napis łatwo startej krédy

Niechaj zostanie! a ten co przeczyta,