Od słońca tego lękam się osowieć,

Taką ma dla mnie straszną twarz płomienną,

A jeszcze gorzej... gdy noc... chociaż zdrowa,

Nie śpię — w mogile mnie pop na noc chowa.

„Stary turecki jakiś domek trupa

Na górach stoi z okrągłą kopułką,

Tam jest nade mną nietoperzów179 kupa

I gniazda z ciągle piszczącą jaskółką;

Na drzewie także coś ciągle kołupa180,

A okno jedno nad glinianą półką,