Którą by każdą wziąć mógł za Palladę187,

Zwłaszcza że dzida jest u Niemców fajką!

Niech mówi, co chce — a ja dalej jadę

Z tym poematem, powieścią lub bajką

I w miniaturze ten bój, jak Izabej188,

Dam — lecz z szacunkiem zawsze dla płci słabej.

Więc, jak mówiłem, już chmura babuszów

Czerwonych nagle zaćmiła powietrze;

Świstać zaczęły smutnie koło uszów189

Jak afrykański tuman, gdy się zetrze