Z tumanem. Na kształt pierwszych karteluszów190
Pantofle naprzód przyleciały leksze191,
Potem ze starych nóg, ciężkie, schodzone,
Podbite ćwiekiem czarnym... i czerwone.
Jak bomby w ogniu rozgrzane, lub w burzy
Z wulkanów głazy, lub aerolity192
Gdyby z kochanek nóg — listkami róży
Takiemi chciałbym być nawet zabity,
Jeden mi taki trzewik teraz służy
Za lampę; płomień wspomnień w nim ukryty