Jego więzienie w blaski się ubiéra,
Hymn Betleemski nad głowami śpiewa,
Z duchów się złotych wiąże jakaś lira
Pod sklepieniami i blask bursztynowy,
W tym blasku róże, światełka i głowy.
Był to sen tylko — ale nie zepsuta,
Wrąca młodości krew sny takie daje.
Pan Kaźmierz leżał w jednym Marabuta253
Grobowcu. — Wschodnie przebiegając kraje,
Kiedy mię noga wielbłądów niekuta