Pachły41 mu wprawdzie gwoździki i smołki42
I miodnik miód przypomniał kapucynów
I wyzierały spod trawy fijołki,
Poziomki także oczkami z rubinów
Patrzały... i brzóz lekkie się wierzchołki
Kłaniały, lejąc nad nim płacz bursztynów;
Ale te jasno lasy malowane
Rzucały nań swój wdzięk, jak groch na ścianę.
Tak noc przeleżał bezsenny — i słyszał,
Jak brzozy o czemś tajemnem szeptały,